poniedziałek, 20 sierpnia 2012

III

# Ty: Sprawiasz, że czuję się jakbym była jedyną dziewczyną na świecie.
Zayn: Bo w świecie Malika jesteś jedyną dziewczyną *namiętnie Cię całuje*.

# Siedzisz przy stole w kuchni czytając gazetę, jedząc marchewkę
i słuchając The Fray. Louis przechodzi obok Ciebie obojętnie ukradkiem
zerkając tylko w Twoją stronę. Idzie do salonu.
Louis: Boże, gdzie ona była całe moje życie?! *śmiejesz się pod nosem*.

# Siedzicie z Harrym na kanapie wtuleni w siebie oglądając Titanica.
Ty: Kiedy zrozumiałeś miłość?
Harry: Kiedy po raz dziesiąty oglądając ten film,
nie zapytałem dlaczego ona po niego wraca *całuje się w czubek głowy*

# Leżycie z Niallem pod rozgwieżdżonym niebem. Zauważasz spadającą
gwiazdę.
Ty: Wierzysz w cuda?
Niall: A co, chcesz mi miłość wyznać? * namiętnie go całujesz*
Ty: Tak, taki miałam plan *wyszczerzasz się*

# Ty: Liam?
Liam: Tak?
Ty: Kochasz mnie?
Liam: Nie musisz mnie o to pytać, ten fakt jest już potwierdzony naukowo.

 # Siedzisz w swoim pokoju oglądając jakiś nudny film.
Postanawiasz zadzwonić do swojego chłopaka, który miał dziś
kilka wywiadów i nie mógł się z Tobą spotkać.
Ty: Cześć, kochanie. Jak Ci minął dzień?
Harry: Moje dni bez Ciebie nie są dniami...

# Siedzicie z Louisem przy oknie wpatrując się w granatowe niebo.
Ty: Nie lubię nocy bez gwiazd...
Louis: A ja nienawidzę dni bez ciebie *składa pocałunek na twojej żuchwie*

# Leżysz wtulona w Niall'a i przypatrujesz mu się, jak słodko śpi.
- Zwykły, niebieskooki blondynek, a tak namieszał w głowie *uśmiechasz się*.





Takie tam, nowe. :3
Co sądzicie? ^^

http://data.whicdn.com/images/32311023/tumblr_m4cdgdfFfK1rvohcxo2_500_large.gif

OBOOOOOOOOŻE . *.*
Czy ty to widzisz?
NIE ŻYJĘ.
POZDRAWIAM Z TRUMNY.

piątek, 17 sierpnia 2012

II

Louis nosi różową czapkę Waszej córki.
- Błagam, kochanie zdejmij to! Wyglądasz jak kretyn - mówisz z dezaprobatą.
- Właśnie tatusiu! Różowy jest dla dziewczynek - mała Louie uśmiecha się promiennie.
- Zdradzić Ci sekret? - szepcze Lou.
- Jaki sekret? - mała jest wyraźnie zainteresowana.
- Bo wiesz, że ulubionym kolorem wujka Harrego jest właśnie różowy? - oboje
zaczynają się śmiać.


Harry wraz z Waszą córką oglądają Hannę Montanę na Disney Channel.
Rozlega się dźwięk piosenki '' Nobody's perfect ''. *
- Poczekaj minutę... - słyszysz zdziwiony głos Harrego, wchodzi
do kuchni - znam taką osobę - namiętnie Cię całuje.

* nobody's perfect - nikt nie jest idealny


- Cześć, [T.I] - Zayn całuje Cię w policzek.
- Cześć, kotku.
- Co na obiad? - mruczy.
- Spaghetti.
- Znowu?! - odwracasz się z nożem w ręce chcąc zapytać
na co innego miałby ochotę. - Eeeej! Ja nie chciałem
Cię urazić... spaghetti dobre, dobre... idę... idę na górę - zaczynasz
się głośno śmiać.



Reporter: Niall, jaka była Twoja reakcja gdy zobaczyłeś po raz pierwszy [T.I]?
Niall: Em... coś w stylu : http://media.tumblr.com/tumblr_lxttd2ovgk1qcgw5f.gif



Twój chłopak Liam jest w trasie. Pewnego dnia dzwoni do Ciebie.
- Nie mogę tego zrobić...
- Co się stało?
- Tęsknię za widokiem Twojego cudownego uśmiechu,
za Twoim śmiechem, za uczuciem kiedy Cię całuję...
Po prostu nie mogę...
- Kochanie, zamknij oczy i idź się przespać - odpowiadasz.
- Ale...
- Poczujesz się lepiej rano. Kocham Cię!
- Też Cię kocham,  [T.I].


_________________________________________

Dzisiaj tak krótko tylko. ; )
Mam nadzieję, że się podoba. ^^

wtorek, 14 sierpnia 2012

I

- To co oglądamy? - powiedziałam rzucając się na kanapę obok Niall'a.
- Em. Paranormal Activity? - rzucił Zayn.
 - Nie, mam ochotę na komedię romantyczną - mruknęłam.
- Ja też - poparł mnie Harry uśmiechając się łobuzerskim uśmieszkiem.
- Oh, cicho bądź Styles - warknęłam.
- Chyba na prawdę Cię lubi - powiedział Louis.
- Jasne, tak bardzo, że lepiej nie dawać mi noża do ręki w jego towarzystwie...
- Też Cię kocham, [T.I] - szepnął Hazza.


Obudziłam się kilka minut po godzinie szóstej. Włączyłam telewizor, bo byłam pewna, że już nie zasnę. Nagle coś przed nim przebiegło, a że w pokoju panował półmrok nie zauważyłam co to było. Jak oparzona wstałam i rozejrzałam się po pokoju... Niczego tam nie było. Trochę spokojniejsza usiadłam z powrotem, po drugiej przeciwległej stronie zauważyłam siedzącego Zayn'a.
- CO TO MA BYĆ DO CHOLERY?! Bawisz się w jakieś Paranormal Activity czy co?!
Zayn spojrzał na mnie oczami wielkimi jak spodki i zaczął się śmiać po czym delikatnie przybliżać
w moją stronę.
- Kocham Cię, [T.I] - szepnął kiedy dzieliło nas już tylko kilka centymetrów.
Złożył na moich ustach gorący pocałunek.


 Stoicie z Louisem pod rozgwieżdżonym niebem.
- Patrz, spadająca gwiazda. Pomyśl życzenie - mówisz.
- To ty.
- Co ja? - pytasz zdezorientowana.
- Chcę mieć Ciebie przy sobie już na zawsze, [T.I] - składa delikatny pocałunek na Twoich ustach.


 Ty: O czym teraz myślisz?
Harry: O Tobie.
Ty: Rozwiń wypowiedź.
Harry: O nas.
Ty: Rozwiń ją jeszcze bardziej.
Harry: Ty. Ja. Łóżko. Zabawy nie dla dzieci.

Ty: Co robisz, Niall?
Niall: Kocham Cię!

Ty: Lou, co chciałbyś na urodziny?
Louis: Nie zmieścisz się do pudełka - *całuje Cię*

Wracasz do domu po pracy.
Ty: Liam! 
Liam: Tak, kochanie?
Ty: Nie mógłbyś się zainteresować tym, żeby
tu posprzątać?! Nie mógłbyś zrobić obiadu?!
Ja też ciężko pracuję! Nic Cię nie obchodzi!
Liam: Ty mnie obchodzisz... *namiętnie Cię całuje*

Siedzicie z Zaynem na kanapie przed telewizorem i oglądacie jakąś komedię.
Ty: Czy ty mnie w ogóle kochasz?
Zayn: *patrzy Ci głęboko w oczy* Kocham, bo jesteś jak słońce, 
które wstaje zawsze, każdego ranka, bo masz piękne [Twój kolor
oczu] oczy, w których lubię się zatracać, bo Twoje włosy lśnią
jak poranna rosa, masz śliczne usta, które pragnę całować, 
śliczne rzęsy i śliczną sylwetkę, na którą skarżysz się bez
potrzeby.
Ty: Dobra, wystarczy! Już jestem dowartościowana. *delikatnie Cię całuje*

Siedzicie z przyjaciółką na tarasie, Louis biega z chłopakami po ogrodzie
oblewając się wodą.
Ty: Mój mężczyzna.
Twoja przyjaciółka: Przestań! Przecież to palant.
Ty: Na zewnątrz palant, a w środku mężczyzna mojego życia.

Pokłóciłaś się z Liam'em. Jedziesz do Waszego wspólnego domu,
który kiedyś z nim dzieliłaś po wszystkie swoje rzeczy.
Liam: Porozmawiaj ze mną.
Ty: Nie mam dla Ciebie czasu!
Liam: Dlaczego?
Ty: Bo nie jesteś już ważny...
Liam: A ty... ty jesteś najważniejsza *namiętnie Cię całuje*

Spotykasz się z Harrym w parku, chcesz mu wszystko wyjaśnić
i zakończyć Waszą znajomość.
Nieoczekiwanie wybuchasz płaczem.
Harry: Mogę Cię jakoś uszczęśliwić?
Ty: Tak. Odejdź i nie rań mnie więcej.
Harry powolnym krokiem odchodzi w stronę wyjścia z parku.
Odwraca się.
Harry: Kocham Cię.
Ty: Za późno - kręcisz przecząco głową.
 ___________________________________
Oto pierwsza porcja imaginów. :)
I jak? :]
+ Macie HAHAHAHAHAHAHAZZĘ. ♥
 http://25.media.tumblr.com/tumblr_m7qwdzZzih1r7dspdo2_500.gif